Pharmaceris F, Fluid matujacy z laktoflawiną.



Na dziś przygotowałam recenzję produktu, który znalazł się w paczce od firmy Pharmaceris. Całą jej zawartość pokazywałam Wam  TUTAJ .

Pharmaceris F, Fluid matujący z laktoflawiną


SKŁAD:
E1536 - 1538, Aqua, Dimethicone, Cyclopentasiloxane, Butylene Glycol, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Vinyl Dimethicone/ Methicone Silsesquioxane Crosspolymer, Triethylhexanoin, Lauryl PEG-9 Polydimethysiloxyethyl Dimethicone, Titanium Dioxide, Methyl Trimethicone, Dimethicone/ PEG-10/ 15 Crosspolymer, Acrylates/ Dimethicone Copolymer, Sodium Chloride, Polyglyceryl-3 Polydimethylsiloxyethyl Dimethicone, Aluminum Hydroxide, Stearic Acid, Triethoxycaprylylsilane, Sodium Citrate, Ethylhexylglycerin, Sorbitol, Glycerin, Lecithin, Tocopherol, Riboflavin, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Dipropylene Glycol, CI 77891,CI 77492, CI 77491, CI 77499.


Podkład ma bardzo lekką i puszystą konsystencję o nie drażniącym , przyjemnym dla nosa zapachu. Zamknięty jest w wygodnej i higienicznej buteleczce z pompką. 


Zacznijmy od plusów. Opakowanie należy do moich ulubionych, nie męczę się z wyciskaniem odpowiedniej ilości z tubki, bądź jak w przypadku Revlona CS nie muszę potrząsać szklaną buteleczką w celu wydobycia podkładu. Kolejnym bardzo pozytywnym aspektem produktu jest wysoki filtr SPF, bo aż 20. Rzadko kiedy w podkładach umieszczona jest tak dobra ochrona przeciwsłoneczna.Duży plus. Bardzo fajna, leciutka konsystencja, przyjemny zapach oraz całkiem zadowalający stopień krycia, działają na korzyść kosmetyku. Produkt nie zawiera parabenów oraz kompozycji zapachowej.
No cóż, z przykrością muszę stwierdzić, że więcej plusów nie zauważyłam.
Nakładanie podkładu jest dość uciążliwe i naprawdę trzeba się porządnie namachać, aby po rozprowadzeniu nie pozostały smugi. Biorąc pod uwagę to, iż produkt przeznaczony jest do cery tłustej, problematycznej, spodziewałam się mocniejszego działania matującego...nic z tego...skóra zaczyna przypominać jarzeniówkę w godzinę od aplikacji.Dodatkowo podkreśla suche skórki. Zazwyczaj nie mam z tym problemu, ponieważ regularnie peelinguję twarz. Próbowałam nakładać go na krem . Efekt? Jeszcze większa trudność pozbycia się smug...podkład jakby maślił się na twarzy. Cieszę się, że w tej bardzo ubogiej gamie kolorystycznej udało mi się znaleźć odpowiedni odcień, jednak trzeba wziąć pod uwagę fakt, że podkład ciemnieje na twarzy.Niestety kolejnym minusem jest szybkość ścierania się produktu...znika w kilka godzin od nałożenia. 

Wiem, że produkt ten ma wiele zwolenniczek i naprawdę sporo dziewczyn bardzo go sobie chwali, jednak ja z przykrością do tego grona nie mogę się zaliczyć. Jestem świetnym przykładem na to, jak jeden produkt może mieć różne opinie. Mi nie przypasował, choć pokładałam w nim duże nadzieje.
Ze spuszczoną głową wracam do sprawdzonego Lirene City Matt.

Zapraszam na stronę producenta  klik 
gdzie będziecie mogli zapoznać się z pełną oferta firmy.


Już wkrótce recenzje pozostałych produktów, które otrzymałam do testów. Powiem tylko, że najgorsze mam za sobą...teraz będą same pozytywy:D


Jak widać fakt otrzymania kosmetyku za darmo nie wpłynął na moją ocenę. Najważniejsze dla mnie to być szczerą i rzetelnie oceniać testowany kosmetyk.Nie mniej jednak jeszcze raz dziękuję Pani Magdalenie za możliwość wypróbowania produktu.



MIŁEGO DNIA:)




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

34 komentarze:

  1. Łeeee, jak zobaczyłam recenzję tego fluidu to aż mi się oczy zapaliły ;) Jestem posiadaczką mieszanej cery i myślałam, że ochom i achom nie będzie końca, ale jeśli "gęba" ma mi się świecić już po godzinie to ja "podziękowała" ;)
    No nic trzeba szukać dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do tej pory czytałam o nim same pozytywne recenzje. Miałam ochotę go kupić, ale po Twojej opinii muszę się nad tym zastanowić. Tym bardziej,że jak napisałaś podkreśla suche skórki. Strasznie tego nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie...większość opinii była pozytywna, choć na Wizażu już nie ma tak pochlebnych recenzji:)tak jak napisałam...być moż Tobie będzie pasował...ile typów skóry tyle różnych problemów:)
      pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Mi także on nie podpasował

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubiłam się z wersją kryjącą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo jej jestem ciekawa i chętnie wypróbuję:)

      Usuń
  5. czytam, czytam.. myślę sobie - kupię. Bo i moja cera tłusta i błyszczy się, niedoskonałości może i nie ma, ale lubię kiedy jest troszkę zmatowiona.
    Ale jak przeczytałam minusy - nie skuszę się... A szkoda.. :(
    Używam revlona cs, teraz na te upalne dni ew. jakiś krem tonujący, lub punktowo korektor, ale jeśli jest chłodniej revlon sprawdza się u mnie całkiem fajnie.

    Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda, że nie przypadł Ci do gustu.. ale rozumiem Cię doskonale, dla mnie podkład musi dobrze wyglądać, ale i dobrze / szybko / łatwo się nakładać!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy go nie używałam, ale wydaje mi się, że ma bardzo (za bardzo?) rzadką konsystencję :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat konsystencja jak dla mnie jest dużym plusem...ani za rzadka, ani za gęsta:) w sam raz:)

      Usuń
  8. Uwielbiam podkłady z pompką :) Szkoda ,że Ci się nie spodobał. Ja bardzo lubię podkłady Perfecty w takich właśnie opakowaniach :)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój ulubiony City Matt jest również w takim opakowaniu i jest to jeden z lepszych podkładów jakie miałam:)

      Usuń
  9. nie znam,a jesl nie znam to kupuje kosmetyki o ktorych czytam same ochy i achy
    czyl to nic dla mnie x x x

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest przykąd na to, że każda cera jest inna.

    OdpowiedzUsuń
  11. niestety kolory były zawsze dla mnie za ciemne:(

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja jestem przywiązana do jednego podkładu i miciężko porównywać ;d Chociaż może powinnam zainwestować w nieco bardziej matujący, ale jeszcze się zastanawię jeśli mówisz że nie super ;d

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam i po pierwszym użyciu stwierdziłam, że nie jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam z nim do czynienia :) ograniczam się tylko do jakiś BB lub rimmel wake me up ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Produkt nie dla mnie skoro cera tak szybko zaczyna się świecić, ale byłam ciekawa jak działa. Przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ojj.. szczerze mówiąc spodziewałam się po nim o wiele lepszego efektu :) Ale wiadomo, każdy człowiek jest inny i ma inną cerę tak samo jak i spostrzeżenia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, ze sie nie sprawdzil...

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajna recenzja mam tłusta buzię i bardzo problematyczną, możne wypróbuje ten podkład!

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam podkład z tej firmy i jestem bardzo z niego niezadowolona. Zgadzam się z twoją opinią.

    OdpowiedzUsuń
  20. akurat o tej serii jeszcze nie słyszałam, mam jednak ochotę na intensywnie kryjący ( kurcze nie pamiętam jaka to seria była) ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja mam taki tylko intensywnie kryjący cudowny jest kocham go nad życie! :D
    Świetnie wszystko kryje kto się myśli nad jego kupnem to proszę się wcale nie zastanawiać, bo warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze Paulinko, że o tym wspominasz bo ten kryjacy ponoć jest o niebo lepszy:)

      Usuń
  22. Interesujacy;)

    Iwonka mnie nie ma bo albo kryzys albo lenistwo. Postaram się poprawic :

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie... Ja słyszałam o nim wiele dobrego...

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam kiedyś ten produkt i zupełnie się nie sprawdził , skóra strasznie się świeciła poza tym był dla mnie bardzo ciężki

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie miałam tego fluidu :) Co do torebki, jest na nie teraz przecena w Mohito i można kupić za 45 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja uzywam z tej serii podkald intensywnie kryjacy i jestem zadowolona, ten matujacy u mnie tez sie nei sprawdzil, bo u mnie jest co kryc :D
    Pozdarwiam i milo mi bedzie ejsli zajrzysz takze do mnie na bloga

    OdpowiedzUsuń
  27. Twoja niezbyt pozytywna opinia trochę mnie dziwi, bo dotąd czytałam w większości pozytywy, ale rzeczywiście przypominam sobie zarzuty pod adresem matowienia! Czytałam, że podkład kryjący matowi skórę dużo lepiej, niż ten :) Tak czy inaczej jestem ciekawa obu. Ja miałam nawilżający i krem tonujący, ale oba oddałam mamie, bo niestety kiepsko się u mnie sprawdzały :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)