Garnier Essentials, czyli wszystko czego nie lubię w produktach do demakijażu


Zastanawiacie się czasem jak to jest, że dany kosmetyk wychwalany pod niebiosa, zbierający niemalże same pozytywne opinie ,okazuje się być dla Was bublem? Tak właśnie jest z produktem, który chcę Wam dziś przedstawić. Czytając opinie m.in. na Wizażu oczekiwałam znacznie więcej...żeby nie powiedzieć, że liczyłam na naprawdę świetny produkt do demakijażu oczu, który dzielnie zastąpi mi micela z Biedronki. Niestety . W tym przypadku mam do czynienia z przerostem treści nad formą, zawiodłam się okrutnie.


poj 200 ml; cena ok 15 zł


Produkt umieszczony w plastikowej , nieprzeźroczystej buteleczce. Poziom zużycia zobaczymy 'pod światło'. Plus dla producenta za zamknięcie- wygodne wieczko na 'klik', które działa bez zarzutu i bardzo dobrze chroni kosmetyk przed niefortunnym rozlaniem. Konsystencja to typowe, białe mleczko - substancja dosyć gęsta, dzięki czemu jest wydajna...z tego to akurat się nie cieszę...


Tak jak napisałam wcześniej, kupując to mleczko spodziewałam się naprawdę dobrego produktu. Wiele dziewczyn bardzo go chwali za skuteczne i przede wszystkim delikatne dla skóry zmywanie makijażu.Dodatkowym atutem , dzięki któremu podjęłam ostateczną decyzję o zakupie był opis umieszczony przez producenta na opakowaniu, według którego mleczko "usuwa makijaż jednym gestem, bez wysuszenia. Skóra jest bardziej oczyszczona, miękka i komfortowa, bez uczucia ściągnięcia. Formuła wzbogacona w kojący ekstrakt z nenufaru nie ma zapachu oraz nie zawiera alkoholu i barwników" .
Fakt, zapachu rzeczywiście nie wywąchałam...produkt z demakijażem oczu radzi sobie całkiem nieźle ale...no właśnie jest małe ale...
Nie wiem jak dla Was ale dla mnie cechą absolutnie dyskwalifikującą preparat do usuwania makijażu oka jest szczypanie oraz tłusty film , który zostaje na powiece po jego użyciu.Nie znoszę tego. Używałam go w sposób standardowy- chwilka z wacikiem, na którym znajdowała się odrobina kosmetyku, po czym delikatnym gestem ścierającym usuwałam wszystko,czego chciałam się pozbyć.Uwierzcie mi, że robiłam to bardzo delikatnie, zwracając szczególną uwagę by mleczko nie dostało się do oka...no nie dało się...za każdym razem zmywanie kończyło się bolesnym szczypaniem i pieczeniem.Do tego wszystkiego na skórze zostawała tłusta mazia, którą trzeba było dodatkowo zmyć wodą.Nie cierpię tego efektu.
Te dwa czynniki zadecydowały o tym , że mleczko Garniera nie wskoczy niestety do grona moich ulubieńców.Jestem pewna, że nigdy nie zdecyduję się już na jego zakup.
Osobiście nie polecam. .

Miałyście to mleczko?Czym zmywacie makijaż oczu?Czekam na Wasze typy:)



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

42 komentarze:

  1. Szczypanie to pewnie cecha indywidualna , ale tłusty film już nie. Nie miałam , i pewnie nie będę miała . Mam dwóch ulubieńców - dwufazowa Ziaja i dwufazowy płyn z Douglasa , dość drogi ale super wydajny , bo rzeczywiście zmywa na raz i bez tlustego filmu i to jedyne które polecam . Jeszcze z Vichy są fajne , ale nie tanie i nie ekonomiczne ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. nie używałam tego mleczka,kiedys używałam toniku z tej firmy ale sie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a u nie odwrotnie...dawno temu używałam toniku tego zielonego i byłam z niego zadowolona:)

      Usuń
  3. ja nie lubie mleczek do demakijażu - wszystkie mnie szczypią, makijaż zmywam kremem Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czort mnie pokusił z tym mleczkiem bo też zazwyczaj ich nie używam...nie wiem chwilowe zaćmienie może:O

      Usuń
  4. miałam kiedyś to mleczko i bardzo podrażniło mi okolicę oczu. wylądowało w śmieciach szybko, i na razie rządzą produkty ziaji.

    OdpowiedzUsuń
  5. dawniej używałam tylko mleczek, ale one się okazały zdecydowanie "za ciężkie", teraz wystarcza mi biały jeleń :D

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie micel z Biedry wciąż dostępny, więc używam z wielką miłością :) Mleczek strasznie nie lubię, własnie ze względu na tą lepkość i tłustość... Czyli Garnierowe mleczko zdyskwalifikowane ;) dla mnie zwłaszcza za ten najcięższy z silikonów na początku składu, dla mnie zapychający bardzo.
    Zanim odkryłam micela biedrowego namiętnie używałam płunu z Ziaji,ale nie dwufazowego, tylko tej zwykłej wersji i bardzo byłam zadowolona, również płyn Bourjois jest MEGA :))))

    OdpowiedzUsuń
  7. kiedyś stosowalam tylko mleczka do demakijażu, ale od kiedy Pani Dermatolog stwierdzila ze zatyka mi gruczoly na poiwekach( brzydkie swedzace grudki) to przerzuciłam sie na micele i jestem im wierna, moim faworytem jest Bioderma, znana w blogosferze bardzo dobrze:) choc podczas 40% rabatu w Ross kupilam Burżujkę i też mi pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bioderma to mój cel na czerwiec:)
      buziaki:)

      Usuń
  8. Miałam kiedyś to mleczko- masakra. Też mnie szczypał w oczy

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej, dzięki za ostrzeżenie... Nie znoszę szczypania w oczy i tłustego filmu przez który aż się nie chce oczu otwierać :/

    Zapraszam tymczasem do mnie na rozdanie :)
    Pozdrawiam,
    Ewa
    www.la-garderobe.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Mleczka nie znam, używałam namiętnie tylko to z serii Skóra wrażliwa więc nie wiem jakie może być odniesienie do niego. Z kolei dwufaza z tej serii jest dla mnie nr 1 i właściwie niczym się nie różni od tej, która miała nazwę Skóra wrażliwa.

    Rzadko kiedy mleczko wykorzystywałam do oczu, tutaj wierna jestem płynom dwufazowym a mleczko jest dobre do demakijażu reszty twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja twarz myję żelem bo po każdym innym produkcie muszę i tak umyć twarz wodą...wrażenie niedomycia mnie lekko irytuje:)

      Usuń
    2. U mnie to już faza końcowa :) ale ja mam swoje widzimisię odnośnie demakijażu i oczyszczania, poza tym cera jest wymagająca i trzymam się swojego rytmu.
      Kiedyś próbowałam wyeliminować wodę na rzecz innych produktów, ale finalnie zrezygnowałam. Za dużo zabawy było a efekty marne ;)

      Usuń
  11. Oj nie skusze sie na to mleczko...
    Ja zmywam oczy dwufazowymi plynami, ostatnio z Balei.
    A do twarzy uzywam niezmiennie od lat mleczka Toleriane z La Roche Posay.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja polecam micela z Bourjois :) a jeżeli polubiłaś micela z Biedronki, to może poszukaj jego odpowiednika w Netto lub Kauflandzie, podobno też go produkuje Tołpa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma niestety u mnie Netto i Kauflandu:(( uroki małego miasteczka...to cud , że mamy 2 Biedronki haha:)

      Usuń
  13. Jakos ostatnio nie ciągnie mnie do takich produktów, osobiście wybieram albo micelki albo dwufazowki. Mam własnie jedna z tej serii i jak najbardziej mi odpowiada a tego mleczka będę unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też nie dla mnie, ja zmywam podobnie, i oczy i resztę jednym.

    OdpowiedzUsuń
  15. szkoda, że szczypie w oczy, bo nie lubię tego :(

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam kiedyś jakieś mleczko Garniera i nic się u mnie nie działo.. ale było to dawno temu i może coś się w nim zmieniło :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam, ale skoro wspomniałaś o szczypaniu i tłustym filmie, to nawet nie chce poznać :/

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja używam ciągle i szczerze powiedziawszy jestem zadowolona, mam skóre podatną na uczulenia a po tym jedynym nic mi się nie dzieje ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja w ogóle lubię bardzo mało produktów z Garniera, a do demakijażu oczu używam wody micelarnej marki B., jest świetna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogolnie markę lubię i bardzo ją sobie cenię ale ten produkt to dla mnie jakiś koszmarek:)

      Usuń
  20. ja nie lubię mleczek, wolę micele, z garniera mialam kiedys jakis plyn do zmywania i był ok ale to było z 10 lat temu;P

    OdpowiedzUsuń
  21. zużyłam kilka butelek tego mleczka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. zapraszam do zabawy http://paczajka.blogspot.com/2013/06/a-co-w-mojej-torebce-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Zastanawiałam się nad nim, ale po Twojej recenzji jednak go nie kupię. Noszę soczewki i to byłaby katastrofa :(
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. To prawda, mówiłaś:) Dzięki! Tobie życzę co najmniej tyle samo:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Po pierwsze... kocham Cię kobieto za Twoje komentarze! Dodajesz mi skrzydeł - DZIĘKUJĘ!!!! ♥♥♥
    Po drugie - do demakijażu używam mleczka, ponieważ mam suchą skórę i płyny micelarne jeszcze bardziej ją wysuszają. Dość długi czas używałam mleczka z OLAY i nie wiedzieć czemu zaczęłam kombinować z innymi. To było jak na razie najlepsze. Cena może trochę odstrasza (ok.18 zł), jednak jest bardzo wydajne, nie wysusza i nie szczypie w oczy. Teraz mam z Garniera w różowej butelce i niby jest ok, ale nie powala. No i minus za szczypanie w oczy. Także jak tylko dokończę tę butlę, wracam do OLAY :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam wersję winogronową i jestem z niej bardzo zadowolona :) Szkoda, że tobie nie podpasowało :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja miałam winogronowy i był fajny ;)
    Ale teraz przerzuciłam się na płyny micelarne ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. zdecydowanie do demakijażu oczy najlepiej sprawdzają sie dwufazowe płyny...wystrzegaj sie jedynie dwufazki z Nivea...tragiczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie stosowałam nigdy tego balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie lubie mleczek ;) Dużo bardziej wolę micele ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mleczka przy mojej tłustej cerze średnio się sprawdzają ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. CHECK OUT THE NEW POST!
    http://fashionablyforward411.blogspot.com/
    xx
    Colette

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja używam garniera tylko , że różowego i jestem naprawdę zadowolona z demakijażu -idealnie zmywa nawet wodoodporną maskarę i nie uczula :) być może ta nowość jest po prostu do kitu.

    A G A T H I E

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)