Co robi kobieta, gdy zostaje sama?


Witajcie:)

Dziś miałam dzień tylko dla siebie...cały:D.Rano odprowadziłam Klaudię pod szkołę, skąd wyjechała na tygodniową wycieczkę w góry, a Daniel pojechał w swoje rodzinne strony. W taki oto sposób zostałam sama ,samiusieńka. A co robi kobieta, gdy zostaje sama?...no właśnie...popatrzmy...:D

Na początek podkręćmy decybele, a w głośnikach niech zabrzmi kawałek, który ostatnio mnie wręcz prześladuje...sąsiedzi to już chyba posłali mnie w myślach do diabła:) lalala...


  Pyszne i zdrowe śniadanko. Płatki owsiane na wodzie z dodatkiem serka wiejskiego, siemienia lnianego i kiwi. To chyba jedyna wersja owsianki, którą jestem w stanie przełknąć. Papka dość odżywcza i idealna jeśli naszym celem jest wartościowa dieta i zgrabny tyłek...dla niego mogę się przecież poświęcić:D


Najedzona i szczęśliwa, ( bo przecież te płatki powinny właśnie czynić cuda w moim organiźmie ) pojechałam pobuszować po sklepach. Straszną miałam ochotę na fryzjera ale w moim miasteczku w poniedziałki wszystkie salony fryzjerskie są zamknięte, damn it! To chyba taka niepisana zasada, że fryzjerski weekend to niedziela i poniedziałek...no ok, jakoś to przeboleję. Na poprawę humoru , bo smok zakupowy trawił mnie od środka - zajrzałam do nowego lumpeksu. Oczywiście z pustymi rękoma nie wyszłam, swoją drogą zastanawiam się jakim cudem takie perełki wisiały jeszcze przez nikogo niezauważone?!



Dwie kurteczki - House i Gap, idealne na wiosenno-letnie dni oraz biała bluzeczka ze świetnej jakości bawełny, z metką kosztowały mnie niecałe 40 zł! Mówiłam Wam już , że uwielbiam lumpeksy?

Zadowolona z upolowanych ubranek, ruchem posuwistym udałam się wprost do Chińczyka. Chodziło mi po głowie kilka dodatków, a wiadomo, że jak można kupić taniej, to po co przepłacać?
Do koszyka wpadła malinowa, bandażowa mini spódniczka oraz dwa paseczki - biały w wężowy print i neonowy, oczojebny pomarańczowo-różowy, idealne do letnich stylizacji. I czort mnie pokusił by jeszcze poleźć na górę w buty i torby...choć w sumie może to i dobrze, bo okazało się, że buciki na które ostrzyłam sobie pazurki od dłuższego czasu, są akurat w promocji i kosztowały mnie całe 20, słownie dwadzieścia złotych:))) Takie zakupy to ja lubię!


Po powrocie do domu szybki obiad. Wybaczcie ale kotlet mielony z mizerią to niezbyt wdzięczny temat do sesji, więc go pominiemy:D.Brzuch pełny to i głowa zaczęła inaczej pracować...narodził się pomysł na małe DIY. Z dna szafy wyciągnęłam stare, nie noszone już spodnie ze sklepu Orsay, złapałam nożyczki w dłoń i z nieukrywaną satysfakcją oraz diabelskim uśmiechem na ustach, obcięłam nogawki.Pumeks posłużył za dawcę artystycznych przetarć i tak oto powstały...moje pierwsze spodenki samorobione.Może nie są idealne ale jaką radochę mi dają:D


Oczywiście dzień laby bez domowego spa i ćwiczeń fizycznych to dzień stracony.
W misji dbania o duszę i ciało udział brali:
Ewa Chodakowska i jej najnowsza płyta, olej migdałowy na spółkę z oliwą z oliwek jako maska na włosy oraz spirulina z kilkoma kroplami wit E na twarz.



I żeby nie było, że wszystko jest tak och i ach. Po obiedzie zgrzeszyłam...po raz pierwszy od prawie 4 tygodni miałam w ustach coś słodkiego. Do tej pory byłam twarda i dzielnie opierałam się wszelakim pokusom ale jak zobaczyłam te pączki w sklepie, nie mogłam się powstrzymać:). Teraz już rozumiecie skąd ten trening? :DD...musiałam spalić to, co zjadłam.


Teraz sobie siedzę, piję popołudniową kawkę i podglądam Wasze blogi...cisza, błogi spokój...zapowiada się przyjemny wieczór...ajj fajnie.

Ciekawa jestem jak Wy spędziliście dzień? Mam nadzieję, że pozytywnie i z uśmiechem.


POZDRAWIAM:)






IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

52 komentarze:

  1. Gdzie Ty kupiłaś te neonowe buciki zakochałam się! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w chińczyku...za 20 zł hihihi...

      Usuń
    2. moglabys mi kupic takie? 37 rozmiar pokryję koszty przesyłki

      Usuń
    3. pewnie...jutro pójdę i zobaczę czy jest Twój rozmiar:)jak będzie to kupię i napiszę Ci meila:)

      Usuń
    4. Paulinko, były jeszcze różowe neony i zielone tylko czubek nie był taki spiczasty tylko bardziej zaokrąglony...też po 2 dychy:)

      Usuń
  2. ale miałaś udany dzień :) zakupy świetne, te buty boskie !ja się uczę, bo sesja się zbiża a za oknem deszcz i burza :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Przed momentem zjadłam tego samego pączka :) się uśmiałam jak zobaczyłam to zdjęcie :) Zakupy piękne szpilki i spódniczka , takie zakupy tez lubię! Pięknie w tych szortach wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  4. faktycznie dzien obfitujacy w babskie cudacznosci :D

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne ciuszki :) buciki wymiatają :) uwielbiam takie dni relaksu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tą płytę, ale małpa się włączyc nie chce ;/ dzien widzę udany ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Idealny dzień ;) oj dlanie póki co to wolne do południa , popołudnie w parku z dziewczynkami , a wieczór ?! Wolny bo màż a delegacji ;)
    Ale bucikow zazdroszczę !

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ja tęsknię za takim dniem. Zakupy, domowe spa i masa innych przyjemności dla samej siebie i w osamotnieniu. IV spirulinka...wiesz, że lubię, pączusie zresztą też. Do ćwiczeń Ewki miałam wrócić jakiś czas temu, ale jakoś mi nie wychodzi...a na zakupy to tylko do SH...ostatnio znalazłam jaskinię pełną cudowności...to nie jest zwykły lump, tam każda rzecz jest cudowna, niebywała, sliczna i jak nowa...fakt jest taki, ze ciuchy nie są najtańsze bo przechodza ostrą selekcje, ale za to kazdorazowo w moim koszyku lądują 2-3 sztuki. W kartony powędrowały moje nieużywane ciuszki i mam nadzieję je sprzedać bo garderoba pęcznieje z każdym dniem coraz bardziej, a chce się więcej i więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. natchnęłaś mnie...niebawem zrobię notkę z nowościami z SH ;) Danke IV ;)

      Usuń
    2. ja w tym dzisiejszym też byłam pierwszy raz...fajny sklep, czysto schludnie wszystkie ubrania na wieszakach i 30 zł za kilogram...ja kupiłam 2 kurteczki więc cena była wyższa ale wyobraż sobie ile można kupić letnich rzeczy za te 30 zł:)i co 2 tygodnie całkowita wymiana towaru...będę tam częściej zagladała:)

      Usuń
    3. we wro jest fajna sieć SH Roban i tam też sporo perełek w dobrych cenach można znaleźć. Jednak ten o którym piszę mieści się w mieścinie pod Wrocławiem i jest przecudowny ( podjarana jestem jak nie wiem )...bluzki w granicach 15-25zł za sztukę, ale wybierasz na zasadzie "ta tak, ta niestety za mała,oooo ta jest super, ta ciut za duża, i ta też chcę", a nie tak jak to bywa w innych lumpkach" fajne, ale wytarte, srednie, to nie, to nie, ooooo...nie, niestety plamka, to może być"

      Usuń
    4. taaak...w takim razie mamy ten sam rodzaj podjarania haha...ja już nie mogę doczekać się nowego towaru...no słuchaj, ta kurteczka GAP miała jeszcze nie rozprute kieszenie...nówka sztuka! żebyś widziała jak mi się gęba cieszyła, tym bardziej, że takiej dżinsowej małej lekkiej kurteczki szukałam już dłuższy czas, wszędzie ceny powyżej 100, a tu proszę 15,70 dokładnie:)bo tyle ważyła...i nawet kasa jest i paragon dostałam hah!

      Usuń
    5. no właśnei o takich perełkach mówię, aż chce się więcej. Nie mogę o tym pisac bo normalnie wsiadłabym w auto i pojechała na szperanko...tylko ta pogoda mnie dołuje,baterie mi się wyczerpują, a tu słońca ni widu, ni słychu ;)

      Usuń
    6. musisz się koniecznie pochwalić swoimi zdobyczami:)chętnie zobaczę:)a pogoda? u mnie do południa prażyło słoneczko, a teraz właśnie się ochłodziło i burza przeszła...jak co wieczór ostatnimi czasy:)

      Usuń
  9. Ale super dzień miałaś :-) Ja gdy jestem sama w domu przeważnie sprzątam, bo nikt mi pod nogi nie podłazi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. hehe dobra maseczka. ja też ostatnio zaglądam do chodakowskiej, ale ciężko u mnie z systematycznością. a jeśli chodzi o słodkości to pewnie mi pozazdrościsz, bo ja w ogóle nie mam na nic ochoty :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Udane zakupy :)
    Butki są genialne zakochałam się ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. o nie, teraz mnie prześladuje ta piosenka!! skąd ja ją znam??

    OdpowiedzUsuń
  13. płatki+serek - ojj nie nie :D ładne te żółciutkie szpileczki ;) ja jestem na diecie a TY mi tu pączki pokazujesz ;) masz ładne, zgrabne nogi ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobra jest ta jedyna wersja owsianki, która jesteś w stanie przełknąć :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne buciki! :D
    Bardzo lubię owsianki, już chyba jej jadłam ze 100 kombinacji smakowych :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne zakupy, kurteczki i buty są rewelacyjne. :) Owsianki za Chiny nie ruszę, mam alergię na mleko. ;) Czekam na zdjęcia w nowych nabytkach. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. odlotowe buty! - tak pomyślałam :) ale widzę, ze nie tylko ja sie nimi zachwyciłam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie że jednak postanowiłaś sama zrobić sobie szorty i jak widzisz nie było to nic trudnego ;) uwielbiam płatki górskie z siemieniem lnianym choć takich z serkiem jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. no nie powiem,piekny dzien spedzilas,jezeli Cie ciekawi to ja dzisiaj spieprzylam ledwo uszyta jedwabna sukienke,ubzduralam sobie ze ma brzydki kolor a wyczytalam ze ACE czyni cuda i faktycznie stal sie cud...jedwab sie rozlazil w rekach i suknia wyladowala w koszu ale czegos sie znowu nauczylam.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ace na jedwab?! oj Iza...ale nietakt!:DDszkoda sukienki...
      pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  20. smakowicie wygląda to śniadanko muszę sobie tez kiedyś takie zrobić :P
    boskie buty :D
    i oczywiście jak jest się samwmu maseczka skąd ja to znam :P

    OdpowiedzUsuń
  21. no u mnie w mieście są trzy chińczyki, ale w żadnym nie ma takich butów :/ Świetne łupy, aż się na zakupy chce iść :) Oby więcej tak przyjemnych dni :)

    OdpowiedzUsuń
  22. świetnie wyglądasz w tych szortach, ta długość nie jest niestety dla mnie, a buty - WOW, wykazałaś się mega odwagą, jestem ciekawa z czym je zestawisz i czekam na stylizacje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Takie dni dla siebie są super, można robić nic albo wszystko :) Zazdroszczę CI, ja od dwóch tygodni latam jak kot na sterydach i ciągle nie mam czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. niesamowicie podobają mi Twoje buty <3 świetny kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zazdroszcze, caly dzien tylko dla siebie... ;) Uwielbiam takie dni od czasu do czasu :)
    Swietne ciuszki!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Jaki pozytywny post :)) Też uwielbiam tę piosenkę! Zakupy super, a co do słodyczy, to ja przez urodziny tak poszalałam, że teraz znów dałam sobie bana :)

    OdpowiedzUsuń
  27. uwielbiam takie dni tylko dla siebie:) Dafta sluchamy namietnie od 2 tyg w domu, polecam zakupic cala plytke:) fajna muza:) spodenki skroilas super:)
    Fajny dzionek mialas:) buzia

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajne buty, pozdrowienia z Francji :)

    OdpowiedzUsuń
  29. świetne zakupy! neonowe cuda za taką kasę? rewelacja;)

    OdpowiedzUsuń
  30. super dzień miałaś, zakupy udane spodenki zrobiłaś super :) oj co tam jeden mały grzeszek :)

    OdpowiedzUsuń
  31. fajne kurtalki i szorty! przyjemny dzień :)
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  32. już nie pamiętam kiedy miałam taki dzień tylko dla siebie samej, samiuteńkiej ...
    spodenki bardzo fajnie Ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ciekawy post :)))
    Piękne spodnie :))

    Obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie mogę, te buty tylko 20!? Masz szczęście! są świetne!!:))

    OdpowiedzUsuń
  35. Zakupy widzę, że bardzo udane, a i portfel na tym za bardzo nie ucierpiał. Co do tych lumpeksów- moje ulubione sklepy- często można znaleźć tam takie perełki za grosze, że aż szkoda ich nie zabrać ze sobą. Z przyjemnością obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Siedzę i myślę co ja bym zrobiła w takich okolicznościach... i sama nie wiem, bo większość rzeczy i tak robię przy lub z moim Mężczyzną. A w kwestii dzieci problemu nie widzę, bo ich nie mam ;). Pewnie dzień byłby podobny jak dzisiejsze popołudnie: zrobiłabym dobre ciacho. Dziś padło na biszkopt z galaretką i truskawkami. No, może dorzuciłabym maseczkę z alg, bo nie lubię wyglądać publicznie na potwora z bagien :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie ma to jak udane zakupy ;-)
    Buty <3

    Pozdrawiam cieplutko :-*

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  38. Dołączam do grona obserwatorów ;-)...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)