Zastrzyk młodości od AVA Laboratorium.


Hej:)

Przygotowałam dziś dla Was recenzję kosmetyku, który trafił do mnie dzięki  Malinie .
W ramach testów dla Malinowego Klubu, miałam przyjemność sprawdzić na własnej skórze działanie

Maski Żelowej BIO ROKITNIK, Laboratorium AVA


OD PRODUCENTA:
"Maska Żelowa Ava Bio Rokitnik przeznaczona jest do pielęgnacji skóry twarzy i szyi. Unikalna, żelowa formuła tworząca na skórze przeźroczysty, elastyczny film wygładza skórę, poprawia jej elastyczność, opóźnia proces starzenia. Starannie wyselekcjonowane składniki aktywne zapobiegają powstawaniu zmarszczek, ujędrniają skórę i przeciwdziałają jej wysuszeniu. Karagen, pozyskiwany z czerwonych wodorostów oraz kwas hialuronowy dzięki swoim unikalnym strukturom intensywnie nawilżają skórę. Już po jednorazowym użyciu widać wyraźne efekty. "
 

SKŁAD:
  Aqua, Glycerin, Centaurea Cyanus (Bluebottle) Extract, Sea Buckthorn Extract, Carrageenan Gum, Sodium Hyaluronate, PEG-26/Buteth-26/PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Xanthan Gum, Sodium Dehydroacetate, Parfum, EDTA


MOJA OPINIA: 
Maska zamknięta jest w 30 ml tubce, dodatkowo zabezpieczona kartonowym opakowaniem oraz folią.Tubka plastikowa, miękka, z odpowiedniej wielkości otworem, umożliwiającym bezproblemową aplikację.


Konsystencja zgodnie z opisem i nazwą jest żelowa, niezbyt gęsta ale nie spływająca z twarzy podczas nakładania, przeźroczysta.

 
Aktywna formuła maseczki zawiera:
  1. Kompleks BIO-rokitnik z owoców rokitnika - opóźniający starzenie się skóry
  2. Kwas hialuronowy - intensywnie nawilżający
  3. Ekstrakt z chabra bławatka - działający kojąco, łagodzący podrażnienia
  4. Karagen - pozyskiwany z czerwonych wodorostów, dzięki swojej unikalnej strukturze, zwiększa nawilżenie skóry
 Maseczkę stosowałam na skórę twarzy oraz szyi, pozostawiona tak delikatnie zastygała, nie tworząc jednak przy tym nieprzyjemnego ściągnięcia i suchości.Prawdę mówiąc była zupełnie niewyczuwalna i nie przeszkadzała.Po ok 30 minutach zmywałam ją wodą. Według zalecenia producenta powstały film należy zdjąć bądź zmyć wacikiem kosmetycznym nasączonym płynem micelarnym, jednak moja warstwa nie była wystarczająco gruba aby ją zdjąć, a zmywanie płynem było niekończącą się, "maślącą" czynnością.Dlatego usuwałam ją tradycyjnie za pomocą wody.
Maseczka ma delikatny, bardzo przyjemny zapach...można wyczuć kwiatowe nuty. Za zapach i konsystencję bardzo duży plus.
Przejdźmy zatem do najważniejszego , czyli efektów stosowania.
Zdecydowanie  jest to "zastrzyk energii". Skóra po użyciu maseczki jest niesamowicie wygładzona i jędrna.Kosmetyk świetnie nawilża, łagodzi podrażnienia, napina i koi.Nie bez powodu przeznaczona jest dla osób +30, ponieważ idealnie ożywia i uelastycznia skórę.Czy opóźnia efekty starzenia?Trudno powiedzieć...może przy dłuższym stosowaniu...na chwilę obecną nie zauważyłam tego jednak Według informacji ze strony producenta koszt maseczki to ok 28 zł, jednak znalazłam stronę , na której osoby zainteresowane mogą nabyć kosmetyk już za kwotę 20,50 zł. Wszystkich skuszonych odsyłam TU .
Testowanie tego produktu było czystą przyjemnością, choć z firmą AVA spotkałam się pierwszy raz.Jestem pozytywnie zaskoczona jakością i naturalnym składem. 

Z całą pewnością polecam, jednocześnie zapewniam, iż fakt darmowego otrzymania produktu, w żaden sposób nie wpłynął na moją opinię.

Zapraszam na stronę producenta , gdzie poznacie cały asortyment, jaki oferuje nam Laboratorium AVA


POZDRAWIAM:)




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

23 komentarze:

  1. Trzeba sie w nią zaopatrzyc taki"zastrzyk energii" mi się przyda;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. to ja Ci dziekuję Malinko za możliwość testowania maseczki:)

      Usuń
  3. Nie jest w moim przedziale wiekowym, ale ciekawie wygląda :) polecę ją mamie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurcze...poczulam sie staro haha:)

      Usuń
    2. Ivonka, to coś dla nas, pięknych trzydziestoletnich :)

      Usuń
    3. ykhm...jak zwał tak zwał...:DD

      Usuń
  4. efekt odmłodzenia....^^ :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm...szkoda ze faktycznie nie odmladza:)fakt, niektore hasla na opakowaniach sa nieco na wyrost ale w przypadku tej maseczki chodzilo raczej o efekt wizualny...skora jest fajnie napieta i elastyczna...jak pupcia niemowlaczka:)...pewnie o ten efekt chodzilo producentowi)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  5. No tak, to chyba jeszcze nie mój przedział wiekowy, ale chętnie polecę jakiejś znajomej, jeśli będzie szukać czegoś takiego. Świetny opis, od razu wszystko wiadomo:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. jestes mistrzynią recenzji ;)buźka kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj...az sie zaczerwienilam:)dziekuje Slonce:)

      Usuń
  7. Lubię kosmetyki Avy- mają świetny skład:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja dopiero pierwszy raz mam z nimi do czynienia:)

      Usuń
  8. nie znam tej firmy, a maseczka wydaje się być bardzo przyzwoita :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi interesująco, jak będzie okazja a skończą mi się zapasy to sięgnę po nią.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz widzę, ale całkiem sympatycznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Firmę kojarzę, ale z tą maseczką się nie spotkałam .

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie bym ją wypróbowała, bo naturalna i z rokitnikiem.

    OdpowiedzUsuń
  13. I absolutely fell in love with your blog, following you^^
    Make sure you also check out my blog and follow me back as well

    http://fashionableperfection.blogspot.nl/

    x John Setrodipo

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)