BELL, 2Skin Pocket , róż do policzków.


Brak postów, moja obecność na Waszych blogach znikoma...dopadło mnie nicmisięniechciejstwo. Nawet nie próbuję się usprawiedliwiać, bo musiałabym kłamać:) Przeziębienie i ogólne osłabienie dało mi w kość - złapałam totalnego lenia. Mam nadzieję, że zbliżająca się wiosna pomoże mi go wypędzić.

Kosmetyk, który dziś chcę pokazać ,dość długo czekał na swoje 5 minut. Zachwalałam go przy każdej możliwej okazji i przy każdej kolejnej recenzji ale u mnie na blogu pojawia się dopiero teraz. Czemu?...codzienna aplikacja sprawia, że jest go co raz mniej i pewnie wkrótce dobija dna...a szkoda by było nie pokazać swojego ulubieńca.Przedstawiam zatem...(werbelki)...

BELL, 2Skin Pocket, Pressed Rouge 

modelujący róż do policzków


 Swój egzemplarz kupiłam w Biedronce za ok 5 zł.

Ultralekki, satynowy, o wyjątkowo miękkiej strukturze zapewniającej komfort aplikacji.
Posiada wielofunkcyjne działanie:
- odmładza,
- rozświetla cerę,
- uwydatnia kości policzkowe,
- optycznie wyszczupla twarz.
Formuła różu z domieszką miki pozwala uzyskać jednolity, „muślinowy” kolor.
A specjalnie uzyskana krzemionka zapewnia wygładzenie nierówności, pozostawiając policzki gładkie jak jedwab. Dostępny w 5 zniewalających odcieniach kolorystycznych.

Skusiłam się na najjaśniejszy odcień różu, ponieważ moim celem było uzyskanie naturalnego rumieńca.


 
Naprawdę ciężko jest oddać jego urok na zdjęciach.
Prawdę mówiąc nie pokładałam w nim zbyt wielkich nadziei , ot zwykły , tani róż-myślałam sobie.Zaskoczył mnie, na szczęście pozytywnie.Z miejsca stał się moim ulubieńcem i gości na mym licu prawie codziennie.Uwielbiam go za trwałość, możliwość stopniowania intensywności oraz cudowny satynowy efekt, bez dużych, nachalnych, błyszczących drobinek.Świetnie się nakłada , genialnie rozświetla kości policzkowe , nie robi smug ani placków, nie pyli, ściera się równomiernie. Opakowanie, pomimo że plastikowe, dość trwałe i nawet codzienne używanie nie zrobiło mu krzywdy- nie pękło, napisy się nie pościerały, a wieczko nie odpadło.
Szkoda , że dostępność u mnie w miasteczku jest prawie żadna...prawdę mówiąc jedynym miejscem dla produktów Bell jest Biedronka. Niestety mojego ukochanego koloru nie mogę już dorwać, a z przyjemnością bym go kupiła ponownie.Z czystym sumieniem polecam.

Miałyście ten róż, a może używacie innego?Czekam na Wasze opinie .


MIŁEGO DNIA!




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

18 komentarze:

  1. widze intensywny koor różu-ja używam brązera zamiast różu :)
    ja też złapałam lenia w ta beznadziejną dzisiejszą pogode:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. specjalnie nalozylam go wiecej by oddac kolor...w rzeczywistosci jest bardzo delkatny:)

      czekamy na wiosne...moze nas wreszcie obudzi z tego letargu!

      Usuń
  2. Zachęciłaś mnie żeby jednak go kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam róży z limitki Essence i nie wiem co zrobię, gdy mi się skończy :) Może wtedy kupię ten :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tani i dobry-lubię takie kosmetyki. Ja jednak dzięki mojemu Bourjois mam z głowy róże na najbliższy rok co najmniej, bo Pastel Joues jest tak wydajny, że szok :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam ze jest dobry, tak samo jak podkłady;)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam takie jasne róże!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten róż i jestem nim zachwycona. Mój jest chyba w odcieniu 02 czy coś takiego bo opakowanie wyrzuciłam i nie zwróciłam uwagi. Powtarzam jeszcze raz on jest SUPER.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam sie kochana:)))genialny kosmetyk za psie pieniadze:)

      Usuń
  8. świetny kolor! bardzo takie lubię :)
    nicmisięniechciejstwo to moje drugie imię :P hyhy

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo podoba mi sie kolor i cena!
    x
    x
    x

    OdpowiedzUsuń
  10. posiadam, jednak inny odcień. i bardzo lubię:>

    OdpowiedzUsuń
  11. Też go mam :)
    Też z Biedronki :)
    Też zadowolnam :)
    Tylko odcień ciemniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolor nie mój, ale za taką cenę można się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zwykle używam bronzera, ale mam też róż z Wibo i jestem zadowolona. Tego, który prezentujeszn nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ten sam:) Też jestem zadowolona jak na tą cene:) Lubie najbardziej jego naturalny efekt.
    Zapraszam do siebie:) :anonimowaksiezniczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja miałam go w wersji dość ciemnej brzoskwinki (nieudany prezent) i stosowałam go jako bronzer, jednak robił mi jakieś takie plamy... No nie polubiliśmy się.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)