IVONA ćwiczy i jest fit


Zauważyłam coś dziwnego. Ja, która nigdy nie byłam zwolenniczką przemęczania się, ja, dla której wszelakie przejawy aktywności fizycznej kończyły się szybciej niż się zaczęły, ja, u której lenistwo i kanapowo - hamburgerowy tryb życia były zupełną normą...otóż ta sama ja ale jakby odmieniona...piszę teraz post o życiu fit. Ależ to wszystko bywa przewrotne...czasem zaskakuję samą siebie. Powiem Wam tylko jedno, naprawdę to lubię i nie trzeba dużo, aby zmienić swoje przyzwyczajenia.

Jeśli i Wy Moi Drodzy czujecie silną potrzebę zmian i chęć poprawy własnego ciała, to do roboty! Nie ma co odkładać tego na jutro, za tydzień, po świętach, czy na ...jeszcze zdążę.
Czas wytoczyć ciężkie działa i podjąć ten trud, aby być w pełni usatysfakcjonowanym i patrzącym w lustro z podniesionym czołem człowiekiem.


Największą motywacją jak dla mnie jest oczywiście Ewa Chodakowska, ponieważ to ona zmobilizowała mnie do podniesienia tyłka z kanapy. Jej trzecia płyta, zwana potocznie "petardą" naprawdę daje w kość. Nie wierzycie? Tak wyglądałam po wczorajszym treningu...



pot się leje strumieniami...

Niestety "Turbo" to jedyna płyta , jaką udało mi się zdobyć. Dla przypomnienia, wszystkie cztery wyglądają następująco:


I tu pytanie, a raczej prośba do Was...jeśli ktoś z Was ma , a jest mu zbędna druga część treningu, tzw. "killer"...będę bardzo wdzięczna za sygnał. Niestety ceny tej płyty na Allegro zwalają z nóg, a bardzo ale to bardzo chciałabym ją mieć. Wiem, że na stronie Ewy można pobrać ten trening za free, jednak mam jakiś problem z aktualizacją wtyczki i nie mogę tego zrobić, a poza tym lubię odpalić sobie trening w salonie, gdzie mam dużo miejsca.

Dziś jednak chciałabym Wam przedstawić jeszcze jedną Panią...dość popularną, nie tylko w świecie fitness. Chodzi mi o Mel B i jej słynne 10-minutowe treningi na poszczególne partie mięśni. Uwielbiam ją tak samo jak Ewę...mało tego...śmiem twierdzić, że motywacja, jaką nam daje jest ciut bardziej mobilizująca. No i ten głos...mogłaby pracować na jakiejś infolinii. Zobaczcie jaki wycisk daje mięśniom brzucha...


Pamiętajcie, że ładny brzuch to kwestia nie tylko estetycznego wyglądu. Dobra ich forma przydaje się np. kobietom, które planują ciążę...szczególnie w ostatniej fazie porodu, kiedy to musimy pomóc naszemu dziecku w przyjściu na świat.

Dlatego właśnie przygotowałam dla Was kilka żelaznych zasad, którymi należy się kierować, jeśli naszym celem jest mocny i umięśniony brzuch.


  1. WYPROSTUJ SIĘ. Zawsze i wszędzie...ściągnij łopatki, unieś głowę, napnij pośladki...sylwetka nabierze lekkości, a brzuch będzie mniej widoczny.
  2. POŻEGNAJ SIĘ Z CUKRAMI. Zamiast tego tylko naturalna słodycz, zawarta w owocach, czy miodzie.
  3. PIJ NA ZDROWIE. Pamiętajmy, że bez odpowiedniej ilości wody ( najlepiej niegazowanej ) nasze nerki, które odpowiadają za prawidłowe oczyszczanie organizmu, nie mogą pracować wydajnie. Metabolizm słabnie, a tłuszcz nie jest należycie spalany. Pij więcej wody, aby naładować się energią.
  4. STOP WĘGLOWODANOM. Staraj się unikać białego pieczywa, makaronu, ryżu, ziemniaków...wybieraj za to pełnoziarniste ich wersje. Nie żałuj sobie natomiast wszelkiego rodzaju surówek i sałatek, pamiętając by tłuste sosy i majonez zastąpić np. oliwą z oliwek.
  5.  RUSZAJ SIĘ. To powinna być zasada nr.1, ponieważ żadna dieta bez odpowiedniej dawki sportu, nie przyniesie pożądanych efektów. Pamiętaj jednak, aby oprócz mięśni prostych brzucha, ćwiczyć też skośne. Wybierajmy trening, który uwzględni wszystkie partie mięśni brzucha.

Wiem , że to nie wszystko, jednak starałam się wybrać te najważniejsze zasady. Jeśli macie inne, sprawdzone pomysły, zapraszam do dyskusji, chętnie poczytam:)

Na koniec kilka inspiracji...



Pamiętajcie!Nie ma wymówek!



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

26 komentarze:

  1. Uwielbiam czytać posty o takiej tematyce! i uwaga uwaga; dobrnęłam do końca :) życzę Ci powodzenia w dalszym działaniu, obyś dała radę, dla mnie Ewa też jest wielką inspiracją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszy mnie to bardzo;mam nadzieje ze wytrwam i za miesiac lub dwa pokaże swoj umiesniony brzuszek!
      buziaki:)

      Usuń
  2. Ivonko jestem z tobą od miesiąca kręcę kółkiem ale to nie daje takich efektów jak treningi Ewy dlatego od dziś zaczęłam i ja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super...trzymam kciuki za wyniki:)

      Usuń
  3. teraz w shape są wszystkie płyty Ewy do wyboru także jak zobaczysz po kilku kioskach to można skompletować całą kolekjcję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na YT sa wszystkie zestawy czwiczen Ewy :) i to juz teraz 'legalnie'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, iem...wolalabym jednak zdobyc oryginalna plytke:)

      Usuń
  5. Trening Mel B. rozpoczęłam w czwartek i obiecałam sobie robić codziennie od poniedziałku do piątku.
    2 razy już za mną. Mam nadzieję, że starczy mi motywacji na kolejnych wiele dni...

    OdpowiedzUsuń
  6. Iwonko jak tak dalej pójdzie zostaniesz instruktorką blogową ...hah:)Zgadzam się z Tobą i cwiczę, pływam, ale niestety dla zdrowia, a moje cwiczenia indywidualnie dostosowane są do mnie, także dla mnie trening z Ewką odpada :( Ale ruch to zdrowie, odpowiednia dieta i jest super !
    Pozdrawiam i świetny post :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ee...Beatko, do instruktorki mi daleko...zostawie to profesjonalistom:)ja po prostu dziele sie swoja pasja i chociazby jedna zachecona do cwiczen osobka da mi mnostwo satysfakcji:)
      buziaki:)

      Usuń
  7. Skąd ona wzięła taką dużą czekoladę ??:P hehe qrcze chyba czas ruszyć tyłek ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. paczajka zawsze wypaczy hehe:)))fakt...czekolada jest mega, jak i Pani, ktora ja trzyma hehe:)

      Usuń
  8. Trzymam kciuki!!!! Widzę, że zabierasz się ostro do pracy :)
    pozdr.
    shoppanna

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post. Ja również zaczęłam się męczyć i codziennie rano od 15 dni daję sobie wycisk z Jillian Michaels Z Ewą ćwiczyłam 4 dni a potem odkryłam Jillian która daje mi większy wycisk ;)
    Trzymam kciuki za życie fit!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny, motywujący post! :) Buziaki, zapraszam w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tez biorę sie za swoje dupsko także moj husky juz sie cieszy na intensywny trening :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dodajesz odwagi tym, co piszesz; )

    Pozdrawiam i obserwuję Koleżankę z Malinowego Klubu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też ćwiczę, ale dla mnie tylko ZUMBA !!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja sobie tańczę, ale na Walentynki zamówiłam u męża płytkę z Ewą i może będą wyniki, bo ostatnio waga mnie poraziła.... :((

    OdpowiedzUsuń
  15. Podziwiam - ja niestety nie wiem sie zmobilizowac :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też ćwiczę dwa razy w tygodniu z Ewą, na więcej nie mam czasu :( u mnie codziennie jest bieganie...Fajny blog, dodaje do obserwowanych, pozdrawia i zapraszam do mnie...

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie też zmotywowała Ewa. Jednak ostatnio miałam kryzys, ale nie poddaje się:D Ja ćwiczę narazie tylko skalpel z youtuba:D i też jestem w szoku, że udało mi się ruszyć 4 litery z kanapy:P do tego zapisałam się na Zumbę. Tak więc Kochana spinamy poślady i do wiosny będziemy mega fit:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja ostatnio z 6 Wadera wojuję, ale płyty Ewki chyba sobie sprawię

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)