Rimmel, Lasting Finish nr77 ASIA, pomadka do ust



Pamiętacie jak chwaliłam się Wam piękną czerwienią od Inglota? Dla tych , którzy nie mieli okazji jej widzieć, małe przypomnienie...KLIK . Otóż zakupiłam wtedy również moją pierwszą pomadkę firmy Rimmel - Lasting Finish nr 77. Kolor ASIA, w przeciwieństwie do tej z Inglota, bardzo naturalny i delikatny...powiedziałabym taki 'zamiast błyszczyka'.

Rimmel, Lasting Finish nr77 ASIA

Kolorek na ustach prezentuje się tak:



Pomadki Rimmel mają dość dobre opinie, dlatego i ja skusiłam się na jej zakup. Do tego okolicznością sprzyjającą była cena:). Grzechem było nie skorzystać.
Cóż mogę powiedzieć?Jestem zdecydowanie na tak...cieszę się, że miałam okazje ją przetestować. Jestem zadowolona zarówno z koloru, konsystencji oraz z  trwałości. Ważne jest , ze nie wysuszyła moich ust i fajnie nosiła się przez ponad godzinkę. Może to nie jest dużo ale biorąc pod uwagę mało kłopotliwe poprawki ( nie jest nam potrzebne do tego lusterko ), w zupełności mnie zadowala.

Z przyjemnością skuszę się teraz na inne kolorki. Ostatnio dopadła mnie chyba choroba pomadkowa...ja, która nigdy nie nosiłam na swych ustach pomadek, teraz są one nieodłączną częścią mnie:). 

A Wy dziewczyny?Lubicie pomadki, czy wolicie delikatne podkreślenie ust błyszczykiem?




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

18 komentarze:

  1. IV czemu Ty jeszcze nie spisz???
    Ja mam z tej serii Air Fairy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny kolorek, może warto jej poszukać w sklepie i dodać do swojej kolekcji szmineczek ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny kolorek, stonowany, w sam raz na eleganckie spotkanie. I super, że nie wysusza ust, szczególnie teraz - zimą. Nienawidzę szminek, które po zmyciu robią pobojowisko na pyszczku. Miłego dzionka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię Rimmela, bardzo :) Uważam, że firma robi naprawdę dobre pomadki. Kolorek ładnie wygląda na Twoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny, naturalny kolor do codziennego podkreślania ust:)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny kolorek Iwonko :))
    ja sama nie wiem co wole...czy pomadki czy blyszczyki :D w sumie to zalezy od humorku :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubie Rimmela :) Fajny kolor :) Pozdrawiam

    Blossom Hazel
    http://www.truskawkowastudnia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam takie kolory pomadek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie przepadam za kolorowymi pomadkami:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny ten kolorek :)
    Póki co, w ogóle nie maluję ust :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny ten odcień, raczej taki naturalny.
    Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ostatnio dzięki Glossybox też zaczynam przekonywać się do szminki na co dzień.


    http://perfection-and-harmony.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. lubie takie kolory :) to pokazuj swojego spanielka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba też się skuszę na jakąś pomadkę z Rimmela, bo słyszałam sporo dobrych opinii. Kolorek faktycznie delikatny, ale chyba takie lubię najbardziej - czerwoną szminkę używam raz za czas i jakoś jeszcze nie umiem się do niej przekonać. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja lubię błyszczyki, ale w mojej kosmetyczce znajdują się także pomadki :)Pozdrawiam Iwonko :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)