Czerwień od Inglota.



"Jedynym sposobem na pozbycie się pokusy jest uleganie jej"
 Oscar Wilde


Znacie to powiedzenie?Ja słyszałam je już jakiś czas temu i myślę sobie, że jest w nim sporo racji.Nie można w nieskończoność wszystkiego sobie odmawiać i szukać usprawiedliwień dla powodów, dla których z
czegoś uparcie rezygnujemy.
Wiecie co było moją pokusą?Pomadka w intensywnej, matowej czerwieni...taka czerwona,czerwona.Zawsze uważałam, że to nie dla mnie, że mi nie pasuje...tryliard różnych obaw.W końcu powiedziałam - dość!jak ją chcesz to ją kup na miłość boską!.Zaczęłam szukać i stanęło na tym, że nic mi się nie spodobało.
Ale od czego jest blogosfera?Przeglądając Wasze blogi , trafiłam do  MARTYNKI  ,która w swej zakładce Sprzedam-wymienię miała m.in. pomadki. Zainteresowały mnie szczególnie dwie, Rimmel i Inglot.Jako,iż wymiana nie wchodziła w grę postanowiłam je kupić. Szybka i treściwa wymiana maili,przelew należności na konto i już je mam:) . Dziś listonosz zapukał do mych drzwi i przyniósł moje cudeńka. Z takimi dziewczynami jak Martyna aż miło robić interesy.Oczywiście w przesyłce było coś gratis, a mianowicie kilka próbek do przetestowania.Bardzo miły gest:)


Przedstawiam Wam piękną czerwień od Inglota, poznajcie się...

Inglot, Ice & Fruits, Pomadka do ust


według informacji znalezionych w internecie , jej koszt to ok 17 zł

Niestety zdjęcia nie do końca oddają jej urok. Wprawdzie nie jest to taka czysta czerwień, ponieważ można dostrzec w niej delikatną,malinową nutkę ale jestem nią zachwycona. Prawdę mówiąc, pierwszy raz mam szminkę w tak intensywnym kolorze i potrzebuję czasu by się z nią oswoić.Próba generalna za mną,na razie w domowym zaciszu ale myślę, że to tylko kwestia czasu,a pokażę się w niej publicznie, bo bardzo spodobał mi się efekt, jaki dzięki niej osiągnęłam.
Testy wytrzymałości zdała na piątkę...w niezmienionym stanie trwała na ustach ok 3 godzin,co wydaje mi się dobrym wynikiem, biorąc pod uwagę moją manię oblizywania ust:). Dodam, że w tym czasie piłam kawę i jadłam ptasie mleczko ( ale o tym ciiii...), więc tym bardziej jest dobrze. Po upływie mniej więcej trzech godzin, pomadka zaczęła się ścierać ale tylko na środku ust, kontur był widoczny jeszcze godzinę później.Jedyny minus jaki zauważyłam to delikatna suchość ust ale dla tego matu i tego koloru jestem jej w stanie to wybaczyć:)

Pomadka Inglot w akcji:




Muszę jeszcze opanować sztukę idealnego makijażu ust tak intensywnym kolorem, więc sorrki za małe niedociągnięcia:)

Jak Wam się podoba?Lubicie takie intensywne kolory?


POZDRAWIAM:)




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

38 komentarze:

  1. ja wolę beże i kolorki bardziej delikatne ;0

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam takie sane obawy, a teraz noszę czerwień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie prezentuje się na Twoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bardziej jestem za beżem jeśli chodzi o pomadki chociaż rzadko ich używam, wolę błyszczyki. a w czerwieni mi chyba niezbyt ładnie ale poluję jeszcze na taką nie bardzo intensywną, stonowaną czerwień ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez myslalam ze czerwien nie jest dla mnie...musisz po prostu znalezc swoj odcien, bo czerwien pasuje kazdej kobiecie:)..

      Usuń
  5. bardzo się cieszę, że jesteś zadowolona i pięknie dziękuję za miłe słowa :* mam nadzieję, że pomadki będą ci służyć i będziesz obnosić się z tymi pięknymi czerwonymi ustami, wzbudzając zazdrość wśród przechodniów! do odważnych świat należy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna ta pomadka :)))Pięknie wygląda i jak kusząco ...hha:)Pozdrawiam Iwonko :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczna ta czerwień! Uwielbiam ten kolor na ustach :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kiedyś też bałam się tej intensywnej czerwieni na ustach, ale dorwałam gdzieś jakaś zwykłą szminkę qrewsko czerwoną i spodobało mi się jak wyglądam, 20 min stałam przed lustrem i nie mogłam się na cieszyć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam to samo...bardzo podoba mi sie efekt na ustach:)

      Usuń
  9. Wcześniej unikałam takiej intensywnej czerwieni na ustach, a ostatnio bardzo mi się taki kolor spodobał. :))

    OdpowiedzUsuń
  10. :) odważnie . Do czerwieni trzeba mieć regularne usta , jak Ty. Jest pięknie !
    Ja nawet konturówką nie jestem wstanie nadać moim symetrii ... Więc tu się nie zgodzę , ze każdej kobiecie pasuje czerwień. Mnie nie :((( mimo ze lubię i mi się podoba :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje za komplement ale mi chodzilo o kolor...kazda kobieta moze dobrac odpowiedni odcien czerwieni dla siebie:)kontur ust to juz inna kwestia:)

      Usuń
  11. Powiedzenie słyszę pierwszy raz, ale już mi się podoba:D:)) Kolor pomadki świetny, bardzo soczysta ta czerwień, ale mi takie kolorki nie pasują:( pokaż całą buźkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie juz wkrotce pokaze w jakiejs stylizacji:)

      Usuń
  12. Ja mam krwistą czerwień z Rimmela - "Alarm" :)

    OdpowiedzUsuń
  13. eee...pasuje Ci...wydaje mi sie ze wygladasz w niej super!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. piękna czerwień, uwielbiam takie kolory ! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oho, kolor jest świetny. Idealna czerwień. Ja jakis nie mogę się przekonac do czerwonych ust u mnie... A szkoda;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna ta czerwonka, ja jeszcze nie mogę się do czerwieni przekonać, ale na Twoich ustach wygląda cudnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. zaczynam się zastanawiać bo to kuszący kolorek i cena ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. od dawna się czaję na czerwoną pomadkę, ale ciągle sobie wmawiam, że to nie dla mnie, że źle będę wyglądała :) Może kiedyś kupię na spontanie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny kolorek ! Ja boję się jeszcze spróbować takiego odcienia ! :D
    Buziaki
    A.

    OdpowiedzUsuń
  20. Genialny kolor szminki . Lubię takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Podobają mi się intensywne kolory na ustach, ale u kogoś. Sama jakoś nie mam odwagi... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Biel nie zaw­sze jest niewin­na, czer­wień nie często by­wa diabelska.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja właśnie czaję się na taką stuprocentową czerwień, a ten Twój kolor bardzo ładny :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Otagowałam Cię ;)
    http://exclusive1mln.blogspot.com/2013/01/moich-7-wspaniaych-tag.html#more

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękny kolor pomadki,pasuje Ci :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękna czerwień, lubię takie mocne kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czerwona szminka... Mrrr.... ;*

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam Inglota, a czerwoną pomadkę(nr 42) mam i kocham :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)