Łyk kultury / Nowości w domowej biblioteczce



Kilka dni temu doszła do mnie paczuszka z zamówionymi książkami. Skorzystałam z oferty wydawnictwa ŚWIAT KSIĄŻKI, ponieważ była wyjątkowo atrakcyjna. Chodzi o cenową promocje...milion tytułów, wszystkie po 9,99 zł. Naprawdę było z czego wybierać i dziw mnie bierze, że wzięłyśmy z córą tylko 6 tytułów, część to książki dla niej:). Dodać trzeba, iż za zamówienie powyżej 50 zł przesyłka była gratis, czyli niezły mega bonus.
Oto co sobie zamówiłam:

Łyk kultury / Nowości w domowej biblioteczce

 1. "UCIECZKA Z SOBIBORU"   Tomasz Toivi Blatt



2. "ÓSMA OFIARA"  Andreas Franz



3. "DZIEWCZĘTA Z SZANGHAJU" Lisa See
autorka polecona mi przez pewną  przeuroczą bloggerkę :)




Jestem na etapie czytania nr 3 i powiem szczerze, że zapowiada się baaardzo ciekawie...

ok, ja zmykam odwiedzić ulubione blogi, a za godzinkę oddam się w ręce kosmetyczki...nie mogę doczekać się tego relaksu na fotelu:)...mmm...i love it:)



Lakier RIMMEL oraz wynik pewnego testu.



Jak Wam mija ten piękny, upalny, lipcowy weekend?
Mi dość pracowicie przez co niestety nie mogę w pełni wykorzystać jego dobrodziejstw.
Chociaż minęły mi już czasy gdy mogłam całe dnie leżeć na plaży ...teraz szybciej mnie to męczy i staram się unikać typowego smażingu:)...no chyba, że jestem nad morzem i czuję  powiew morskiej bryzy...wtedy mogę leżeć i leżeć
Jako, iż jestem sama samiusieńka w domciu (Klaudia nad morzem, a D pojechał na kawalerskie do przyjaciela ) , mogę poświęcić swój czas na Wasze blogi oraz naskrobać coś swojego.

RIMMEL Lasting Finish  180 purple pulse




Cóż mogę powiedzieć??
Lakier jakoś specjalnie mnie nie zachwycił....ot taki zwyczajny ,bez wielkiego WOOOW!.
Szukałam jakiegoś ciekawego fioletu na lato i ten właśnie trafił w moje łapki, chociaż można w nim dostrzec także różowe akcenty.
Pędzelek jest średniej grubości, a lakier dość rzadki więc z aplikacją nie ma najmniejszego problemu.Po pomalowaniu paznokcie pięknie błyszczą co widać na zdjęciach. Do całkowitego pokrycia płytki potrzeba dwukrotnego malowania, a sam lakier trzymał się na moich pazurkach 2 dni. Po tym czasie końcówki zaczęły się ścierać.
Ogólnie jakościowo dość dobry produkt w przystępnej cenie ok 9 zł. Choć miałam tańsze i o wiele lepsze lakiery , byłoby nietaktem się do mojego Rimmela przyczepić:).

Znacie te lakiery??


**********


Jak sam tytuł posta wskazuje , wydam też teraz swój sąd na temat  produktu, który ostatnio testowałam.
Chodzi mi o to to ...:)


szerzej na temat składu, konsystencji oraz sposobie dawkowania tu

No więc 10 dni minęło i czas wydać opinię.
Podeszłam do tego produktu dość sceptycznie...żaden krem przecież nie upora się z cellulitem.
W tym przypadku producent poszedł krok dalej i nazwał swoje cudo SERUM  co od razu przywodzi na myśl :
-silnie skoncentrowany
- oraz intensywniej działający
Z czułością i regularnością  wprost do mnie nie podobną wcierałam więc to serum raz dziennie w uda i pupcię przez.....9 dni...bo na tyle starczyło mi produktu...hmm...dziwne:)
Pojemność faktycznie jest mała ale powinna moim zdaniem wystarczyć chociaż na obiecany przez producenta czas ,po jakim teoretycznie widać poprawę stanu skóry:)
Napisałam teoretycznie, bo serum Nivea nie spełniło swojego zadania i pomimo całego wysiłku jaki włożyłam w jego aplikację, cellulit nadal dumnie się panoszy po moim ciele.
Nie pomogły mu nawet regularne peelingi, którymi chciałam go wspomóc oraz aerobik, który w widoczny już gołym okiem sposób zaczyna rzeźbić moje mięśnie:).Skóra po jego aplikacji trochę się ujędrniała ale był to efekt krótkotrwały.Natomiast długotrwały był efekt tłustego filmu na skórze, który skutecznie uniemożliwiał założenie ubrania , a stosowany wieczorem zostawiał ślady na wszystkim czego dotknęłam lub na czym usiadłam...brr...

Czy kupię ponownie??...zdecydowanie nie!
Poszukam produktu , który będzie mniej kłopotliwy.

A może macie jakieś sprawdzone specyfiki na tego typu problemy i możecie mi coś polecić??Będę bardzo wdzięczna.


                                                          
SŁONECZNEJ NIEDZIELI!




Kwiatki z H&M.


Kilka dni temu pokazywałam moją kwiecistą zdobycz z H&M. Chodzi oczywiście o spodnie, które mają swoich zwolenników jak i przeciwników. Jedno jednak jest pewne...nie można przejść obok nich obojętnie:)
I to właśnie w nich lubię:)
Wrzucam zdjęcia z rodzinnie spędzonego dzionka, a w tle moje ukochane floral pants.



top - SH
balerinki - AUCHAN
torebka, marynarka - nn
spodnie - H&M
zegarek - TIMEX


Styl rock chic - inspiracje


We wczorajszym poście przedstawiłam inspiracje koronką, która moim zdaniem jest niezwykle kobieca.
Dziś natomiast coś bardziej ostrego czyli styl rock chic, jeden z moich ulubionych:))).

Rockowe inspiracje nadal mocno trzymają się w modzie. 
Kolorem przewodnim stylu rockowego jest oczywiście czerń, często kontrastowo zestawiona z bielą.T- shirty i topy mają nadruki i napisy i świetnie wyglądają w zestawieniu z poszarpanymi spodniami lub mini ze skóry ekologicznej. Bardzo rockowy charakter zestawom nadają dodatki - bransoletki z ćwiekami, krótkie rękawiczki, opaski z dżetami czy ciężkie buty.Drapieżne wzory, skóry, błyszczące cekiny, nadruki, lśniące materiały... to styl dosyć trudny. Dlatego powstał rock chic - minimalizm i szyk w odważnym połączeniu. 



















BUŹKA:)


Koronkowe inspiracje



Uwielbiam koronkowe ubrania...uważam, że są wyjątkowo kobiece i seksowne.
Dlatego dziś przedstawiam Wam kilka koronkowych inspiracji ...mam nadzieję, że zdjęcia ,które wybrałam do postu spodobają Wam się tak samo jak mi:)
Wszystkie pochodzą z internetu...z różnych źródeł.
Miłego oglądania:)
















BUZIAKI:)