Ziaja na bolące nogi...?



W przeciągu kilku ostatnich miesięcy stan moich nóg bardzo się pogorszył...strasznie mi puchną, bolą, a na domiar złego pokazał mi się objaw tych dolegliwości, mianowicie żylak...
Zdaję sobie sprawę, że powinnam iść z tym do lekarza bo to nie są żarty, tym bardziej że mogą to być objawy wielu chorób ale wiecie jak to jest...wiecznie czasu brakuje...albo chęci...taa...:).
Dostępność przeróżnych cudowności w aptece jest multum dlatego próbuje sobie jakoś pomóc.

Ostatnio zakupiłam sobie żel z kasztanowcem Ziaji, który rzekomo miał mi ulżyć w cierpieniu...
no właśnie..."rzekomo" to dobre słowo...ale do rzeczy...


Aktywny żel do nóg o działaniu kojącym i odświeżającym. Zawiera bogaty we flawonoidy naturalny wyciąg z kasztanowca, który działa przeciwzapalnie i przeciwobrzękowo oraz dodatkowo prowitaminę B5 (D-panthenol).
Poprawia ukrwienie skóry.
Uszczelnia drobne naczynka krwionośne zmniejszając ich skłonność do pękania.
Szybko usuwa zmęczenie i daje uczucie odprężenia.
Intensywnie nawilża skórę, skutecznie łagodzi podrażnienia i zapobiega ich powstawaniu.
Szczególnie zalecany dla osób narażonych na długotrwałe stanie lub mających skłonność do obrzęku nóg.


Skład:
Aqua (Water), Propylene Glycol, Aesculus Hippocastanum (Horse Chestnut) Seed Extract, Glycerin, Carbomer, Panthenol, Polysorbate 20, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Eugenol, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone, Sodium Hydroxide.


Mając dobre doświadczenia z tą firmą postanowiłam skusić się właśnie na jej żel i strasznie się rozczarowałam. Nie czyni on nic z wymienionych przez producenta rzeczy.
Jedyny efekt jaki zauważyłam to delikatne , krótkotrwałe chłodzenie skóry i to wszystko.
Obrzęki nie zmniejszają się , nie poprawia ukrwienia , a tym bardziej nie uszczelnia naczynek krwionośnych (...tu rzeczywiście producenta poniosło...).
Na domiar złego ,skóra po użyciu tego specyfiku niemiłosiernie się klei ,co utrudnia ubranie się...trzeba po prostu odczekać minimum 30 min... OMG...

Żeby nie było...*IVONA* głupia nie jest i zdaję sobie sprawę, że żelem za 6 zł nie wyleczę efektów długoletnich zaniedbań tym bardziej , że jako genetycznie obciążona ( moja mam ma ten sam problem ) powinnam wcześniej pomyśleć o profilaktyce...ehh...jednak w przypadku tego żelu nawet 6 zł to pieniądze wyrzucone w błoto.

Jak to się mówi..."z braku laku"...jednak w tym przypadku nawet to powiedzenie się nie sprawdza .
Czy kupię ponownie??...zdecydowanie nie...jak dla mnie to zwyczajny bubel :(((

Może macie dziewczyny jakieś sprawdzone pomysły na spuchnięte nogi i mogłybyście mi coś doradzić. Chętnie poczytam i skorzystam z dobrych rad:)
Teraz uciekam poleżeć z uniesionymi wysoko nóżkami...



BUZIAKI:)





IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

20 komentarze:

  1. ja nie stosuję takich kremów więc nie pomogę:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. szczerze nie polecam ale moze Tobie bardziej sie przysluzy:)

      Usuń
  3. w takim razie życzę owocnych poszukiwań :)
    i życzę wytrwałości w ćwiczeniach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana ;) ja mam ten żel i u mnie efekt jest odwrotny ;) to prawda, daje uczucie schłodzenia, ale u mnie również delikatnie nawilża i koi zranione nogi (np. po goleniu. nie mam żylaków, ani pękających naczynek, więc jak w takich sytuacjach się sprawdza to nie wiem). Po cały dniu stania w szpilkach zawsze się nim smaruję. nie wiem, być może jest to zasługa mojej miłości do "ziaji", ale zdanie mam inne ;p

    ps.: ukradłaś mi pomysł na notkę ;D pozdrawiam ;)

    a i właśnie, najlepszym sposobem na bolące nogi jest masaż ukochanego mężczyzny, szczerze polecam !!! ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wietny pomysl z masazem...Daniel sie ucieszy hehe:)))

      Usuń
  5. zdobycze obczajone :) ta żółta bluzeczka świetna! :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie nie zwróciłabym na niego uwagi w sklepie, a czasami bolą mnie nogi.. Ciekawe jakby się u mnie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety też mam problem z nogami :( Ja żylaki odziedziczyłam po babci :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie na szczęście jeszcze nie bolą, czasami jak dłużej chodze to czuję je takie 'ciężkie' ale żyły mi prześwitują juz bardzo i chyba muszę zacząc o nie trochę dbać ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. No nie wiem, wątpię ;P Moja babcia nie usuwała, fakt nie wyglądają estetycznie - więc usunięcie moze ze względów komfortowych wchodziło by w grę;) Nie myślę na razie o tym, ale zaopatrzę się w jakiś kremik;)

    OdpowiedzUsuń
  10. hi Ivona, thanks for your comment; I start to follow you follow me back if you want with google and bloglovin.

    www.uniartfashion.blogspot.it

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. eee..raczej obiektywnie oceniam , a uwiez mi ..przy calej mojej milosci do Ziaji...nie bylo to latwe:)))

      Usuń
  12. Nie umiem przekonać sie do Ziaji ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Hi there ^^
    Thank u for ur comment in my blog
    I Follow u now,
    I'll be happy if u follow me back on GFC and Bloglovin?
    Wait for ur answer in my blog

    http://gagcloud.blogspot.com/

    Kisses!

    OdpowiedzUsuń
  14. oglądałam ostatnio w Rossmannie

    OdpowiedzUsuń
  15. moze lepiej kup cos z mentolem, ja mam dla kobiet w ciazy z Bielenda Sexy Mama bo tez czesto mi puchna i czas ciazy sprzyja zylakom jednak uzywajac tego nic mi nie wsykoczylo i naprawde cudowne odprezenie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)