Lakier RIMMEL oraz wynik pewnego testu.



Jak Wam mija ten piękny, upalny, lipcowy weekend?
Mi dość pracowicie przez co niestety nie mogę w pełni wykorzystać jego dobrodziejstw.
Chociaż minęły mi już czasy gdy mogłam całe dnie leżeć na plaży ...teraz szybciej mnie to męczy i staram się unikać typowego smażingu:)...no chyba, że jestem nad morzem i czuję  powiew morskiej bryzy...wtedy mogę leżeć i leżeć
Jako, iż jestem sama samiusieńka w domciu (Klaudia nad morzem, a D pojechał na kawalerskie do przyjaciela ) , mogę poświęcić swój czas na Wasze blogi oraz naskrobać coś swojego.

RIMMEL Lasting Finish  180 purple pulse




Cóż mogę powiedzieć??
Lakier jakoś specjalnie mnie nie zachwycił....ot taki zwyczajny ,bez wielkiego WOOOW!.
Szukałam jakiegoś ciekawego fioletu na lato i ten właśnie trafił w moje łapki, chociaż można w nim dostrzec także różowe akcenty.
Pędzelek jest średniej grubości, a lakier dość rzadki więc z aplikacją nie ma najmniejszego problemu.Po pomalowaniu paznokcie pięknie błyszczą co widać na zdjęciach. Do całkowitego pokrycia płytki potrzeba dwukrotnego malowania, a sam lakier trzymał się na moich pazurkach 2 dni. Po tym czasie końcówki zaczęły się ścierać.
Ogólnie jakościowo dość dobry produkt w przystępnej cenie ok 9 zł. Choć miałam tańsze i o wiele lepsze lakiery , byłoby nietaktem się do mojego Rimmela przyczepić:).

Znacie te lakiery??


**********


Jak sam tytuł posta wskazuje , wydam też teraz swój sąd na temat  produktu, który ostatnio testowałam.
Chodzi mi o to to ...:)


szerzej na temat składu, konsystencji oraz sposobie dawkowania tu

No więc 10 dni minęło i czas wydać opinię.
Podeszłam do tego produktu dość sceptycznie...żaden krem przecież nie upora się z cellulitem.
W tym przypadku producent poszedł krok dalej i nazwał swoje cudo SERUM  co od razu przywodzi na myśl :
-silnie skoncentrowany
- oraz intensywniej działający
Z czułością i regularnością  wprost do mnie nie podobną wcierałam więc to serum raz dziennie w uda i pupcię przez.....9 dni...bo na tyle starczyło mi produktu...hmm...dziwne:)
Pojemność faktycznie jest mała ale powinna moim zdaniem wystarczyć chociaż na obiecany przez producenta czas ,po jakim teoretycznie widać poprawę stanu skóry:)
Napisałam teoretycznie, bo serum Nivea nie spełniło swojego zadania i pomimo całego wysiłku jaki włożyłam w jego aplikację, cellulit nadal dumnie się panoszy po moim ciele.
Nie pomogły mu nawet regularne peelingi, którymi chciałam go wspomóc oraz aerobik, który w widoczny już gołym okiem sposób zaczyna rzeźbić moje mięśnie:).Skóra po jego aplikacji trochę się ujędrniała ale był to efekt krótkotrwały.Natomiast długotrwały był efekt tłustego filmu na skórze, który skutecznie uniemożliwiał założenie ubrania , a stosowany wieczorem zostawiał ślady na wszystkim czego dotknęłam lub na czym usiadłam...brr...

Czy kupię ponownie??...zdecydowanie nie!
Poszukam produktu , który będzie mniej kłopotliwy.

A może macie jakieś sprawdzone specyfiki na tego typu problemy i możecie mi coś polecić??Będę bardzo wdzięczna.


                                                          
SŁONECZNEJ NIEDZIELI!




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

25 komentarze:

  1. Ja nie używam żadnych kosmetyków antycelulitowych bo wydaje mi się, żeby efekt jakiś był trzeba by zmienić tryb życia i żywienia a ja na to chyba nie jestem gotowa:P Samo serum nie wystarczy..:)

    A ja ostatnio kupiłam dwa lakiery Rimmela z czego jeden testowałam (koralowy) i jestem zachwycona, jedna warstwa lakieru wystarczy żeby kolor był na prawdę fantakstyczny i utrzymał się na paznokciu 5 dni.. na upartego nawet 6:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to serum kupilam bardziej z ciekawosci:)wiem, ze moje marzenia byly dziecinne hehe:)
      a co do lakieru to jak widac wszystko zalezy od paznokcia:)

      Usuń
  2. lubię lakiery z rimmela:) ładny kolorek

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi sie podoba to, jak masz pomalowane paznokcie. Nienawidze niedbalstwa, ktore niestety jest dosc spotykanym zjawiskiem jesli chodzi o blogerkowe pazurki.

    Zapraszam do siebie na konkurs :

    http://princess-beyonce.blogspot.ch/2012/07/konkurs-wygraj-zegarek-z-brylancikami-w.html

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na rimmel to jest tani! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupowalam go jakis czas temu i tak mi sie kojarzy ze jakies 9-10 zl kosztowal:)))czyli faktycznie nieduzo...moze trafilam na jakas promocje??::::))))

      Usuń
  5. Fajny kolorek - nie miałam jeszcze fioletowych pazurków ;)
    Dziś kupiłam w Rosmannie miętowy i zółty - ciekawe jak będą wyglądać razem :)
    pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  6. O proszę, jak to warto poczytać czyjeś opinie :) Aż się zdziwiłam, że Nivea i taki bubel...
    Ja używam kosmetyków antycellulitowych Avonu. Co roku coś mi tam w łapki wpada. Ale szczerze powiedziawszy nie widzę znacznych różnic, za to mam poczucie, że "coś" robię :P. Dla mnie wszystkie te "anty" kremy to pic na wodę.... A może jak uwierzę to zadziała??? :))
    Pozdrawiam ciepło, dziękuję za komentarz :*
    A.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię z rimmel lakiery trwałe śliczny kolor wybrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja uwielbiam kosmetyki rimmela, zwłaszcza szminki, lakier jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. omg. the nails looks amazing *-* find your blog very lovely and interesting

    love
    beauthi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. lakier jest piękny!!!
    ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
    CAŁUSY I ZAPRASZAM DO MNIE:):*

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma w sumie co liczyć na cuda, jeśli chodzi o takie specyfiki, ale kurcze- tylko 9 dni? To strasznie mało wydajne to serum ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokladnie...tez sie zdziwilam:)

      Usuń
  12. heh dziękuję Ci pięknie kochana :);***

    OdpowiedzUsuń
  13. dziękuję i również obserwuję :) co do lakieru to za 9 zł może bym się skusiła, ale za jeszcze niedawną cenę w granicach 20 złotych na pewno nie!

    OdpowiedzUsuń
  14. nie mialam nigdy lakiero z rimmla ale jakos mnie nie kusza glownie z powodu ceny:P wole 2 tansze:P a co do nivei w sumie to tez nie wierze w to ze kremik moze zdzialac cuda i osobiscie uwazam ze owszem mozna poprawic stan skory ale glownie masazami ja lubie kremy z eveline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja tez nie wierze...chcialam tylko sprawdzic obietnice producenta:)))
      pozdrawiam:)))

      Usuń
  15. jak znajdziesz cos dobrego na cellulit, to daj znac hahah:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok...nie omieszkam podzielic sie opinia:)

      Usuń
  16. chcialam kupic ten lakier, myslalam sobie, ale do czego ja go bede nosic itd, w koncu go nie kupilam, a teraz oczywiscie zaluje ;/
    P.S. dodaje do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam mnostwo lakierow o ktorych tez tak myslalam jak Ty hehe...ale lato to idealna pora na ich wyprobowanie:)))
      pozdrawiam i dziekuje:)

      Usuń
  17. Cute nails, nice blog, follow each other?
    http://shana-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)